„Oto jest dziwne opętanie człowieka przez człowieka” - człowiek zlagrowany - strona 2
      Opowiadania Borowskiego | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
streszczenieopracowanieżycie i twórczość autoratest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Opowiadania Borowskiego

„Oto jest dziwne opętanie człowieka przez człowieka” - człowiek zlagrowany

Ich dawne zasady zostały pogrzebane. Przystosowali się do obozowego życia szybciej, niż zwierzęta do życia w zoo. To, co niegdyś spowodowałoby w ich sercach opór, teraz było tylko kolejnym zwykłym dniem. Doskonałym przykładem życia według innych zasad (jeżeli bezwarunkowe dążenie do fizjologicznego przetrwania można nazwać zasadą) jest fragment z opowiadania „U nas, w Auschwitzu…”, pokazujący reakcję więźniów na błagania przywiezionych kobiet, nie znających jeszcze „zasad gry”: „Kiedyś chodziliśmy komandami do obozu. (…) Nadeszło DAW i dziesiątki innych komand i czekały przed bramą: dziesięć tysięcy mężczyzn i wtedy z FKL nadjechały samochody pełne nagich kobiet. Kobiety wyciągały ramiona i krzyczały: - Ratujcie nas! Jedziemy do gazu! Ratujcie nas! I przejechały koło nas w głębokim milczeniu dziesięciu tysięcy mężczyzn. Ani jeden człowiek nie poruszył się, ani jedna ręka nie podniosła się. Bo żywi zawsze mają rację przeciw umarłym”.

Ważne jest ostatnie zdanie cytatu. Jedynym celem, do którego dążono w obozie, było przeżycie. Tylko to liczyło się spośród codziennego odwracania się od drugiego człowieka, od samego siebie być może też (możemy się tylko domyślać uczuć skazańców – poprzez koncepcję behawiorystyczną, zastosowaną przez Borowskiego – nie znamy ich uczuć czy myśli).

Tematem, wokół którego toczyła się obozowa egzystencja, było jedzenie, próby jego poszukiwania, a czasem i konsekwencje zbyt szybkiego pochłaniania buraka (w opowiadaniu „Śmierć powstańca” więzień tak zachłannie je skradzione warzywo, iż mimo informacji o negatywnych skutkach tak gwałtownego spożywania, nie przestaje i w konsekwencji umiera w męczarniach). Nękani głodem, a jednocześnie zmuszani do niewolniczej pracy więźniowie, organizowali sobie życie wokół zabiegów o dodatkową łyżkę zupy czy skórki od chleba. W opowiadaniu „Proszę państwa do gazu” ludzie pracują przy rozładunku idących na śmierć więźniów, na koniec dnia wracają do obozu z zapasami przywiezionymi przez zagazowanych i spalonych ludzi: „Kanada obliczona chlebami, marmoladą, cukrem, pachnąca perfumami i czystą bielizną, ustawia się do odmarszu. Kapo kończy ładowanie kotła od herbaty złotem, jedwabiami i czarną kawą. To na bramę dla wachmanów; puszczą komando bez kontroli. Parę dni dobrze będzie żył z tego transportu: zjadał tylko szynki kiełbasy, konfitury i owoce, pił jego wódki i likiery, będzie chodził w jego bieliźnie, handlował jego złotem i tłumokami ”.


Więźniowie spędzają dni na rozmowach o jedzeniu, które jest obiektem ich nieustających marzeń, celem, o którym myślą, kładąc się spać i budząc się. W „Śmierci powstańca” czytamy zapisy rozmów prowadzonych między Tadkiem a jego kolegą Romkiem, z którym na zmianę chodzili na pola rolników z Wirtembergii kraść buraki. W tym opowiadaniu poznajemy również tragiczną w skutkach historię uwięzionego powstańca, który zjada zachłannie, po uprzednim „wyproszeniu” od bohatera, kawałek buraka, po czym umiera.

W obozie codziennością były kradzież czy wymienianie się jedzeniem, a nagrodą za dobrą pracę – woreczek z niezjedzonymi skórkami od chleba. W opowiadaniu „Dzień na Harmenzach” czytamy o pospiesznej zamianie kotłów z zupą, by dostać lepszy posiłek (choć i tak oba były w większości wodą). Przyglądający się wszystkiemu członkowie innej grupy nie protestują, oglądając tę scenę. Wiedzą, że jeżeli nie dziś, to jutro oni będą tak samo biec ze skradzionym kotłem, który dawał władzę i poczucie wyższości (tak potrzebne osadzonym).

W obozie człowiek był stale pod czujnym okiem, jeżeli nie esesmanów, to współwięźniów. Tadek w opowiadaniu „Dzień na Harmenzach” został okradziony przez „kolegę” z mydła, a przez kolejnego z kaszy, co było przykładem nagminnego zachowania się w tamtych warunkach. Wszelkie próby litości sprowadzały tylko nieszczęście. Gdy w tym samym opowiadaniu bohater, który z racji wykonywanych obowiązków dostawał lepsze racje żywnościowe, podzielił się swoją porcją z innymi – został poinformowany, iż za oddanie swego obiadu, za karę nazajutrz nie otrzyma zupy.

strona:    1    2    3  



On chce TO zrobić,
a Ty nie jesteś gotowa?

10 zdań, które pomogą Ci
zatrzymać chłopaka przy sobie!

Mój pierwszy raz...

Szybki test:

Obrazu realiów obozowego życia nie poznajemy w opowiadaniu:
a) "Ludzie, którzy szli"
b) "Chłopiec z Biblią"
c) "U nas, w Auschwitzu…"
d) "Śmierć powstańca"
Rozwiązanie

Głównym tematem w więzieniu było:
a) jedzenie
b) ucieczka
c) klęska hitlerowców
d) wolność
Rozwiązanie

Nowy typ bohatera w opowiadaniach to:
a) człowiek zlagrowany
b) człowiek obozowy
c) człowiek Auschwitzu
d) człowiek z podwójną moralnością
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
Pożegnanie z Marią - streszczenie
Matura na Targowej - streszczenie
Chłopiec z Biblią - streszczenie
U nas, w Auschwitzu… - streszczenie
Ludzie, którzy szli - streszczenie
Dzień na Harmenzach - streszczenie
Proszę państwa do gazu - streszczenie
Śmierć powstańca - streszczenie
Bitwa pod Grunwaldem - streszczenie
Biografia Tadeusza Borowskiego
„Oto jest dziwne opętanie człowieka przez człowieka” - człowiek zlagrowany
Narracja opowiadań Borowskiego
Historia w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego
Postawy ludzi wobec nowej rzeczywistości – odwrócony dekalog
Wątki autobiograficzne w opowiadaniach Borowskiego
„Bo żywi zawsze mają rację przeciw umarłym”, czyli rola opowiadań Borowskiego w powojennym świecie
Cechy opowiadań Borowskiego
Główne motywy w opowiadaniach Borowskiego
Ważne cytaty z opowiadań Borowskiego
Słownictwo obozowe w opowiadaniach Borowskiego
Bibliografia
Opowiadania Borowskiego na wielkim ekranie




Bohaterowie





Tagi: